OSP KSRG Strachocina

Data powstania: 1896

 

Historia: W którym roku została powołana do życia Straż Czarna w Strachocinie, nie wiadomo. Nie ma bo­wiem żadnego zapisu. Być może początkowo nie była rejestrowana Jak wspomniano poprzednio, ale na pewno była to Jedna z najstarszych Straży Po­żarnych w tutejszym okręgu, wziąwszy pod uwagę wiek – rok założenia wsi Strachocina.Zofia Błażejowska z d. Pielech ur. w 1895 r. w Strachocinie zeznała, iż będąc małą, może pię­cioletnią dziewczynką zapamiętała, że Straż Pożar­na w Strachocinie Już istniała, a Komendantem tej straży był tutejszy rodak Franciszek Cecuła (Zapotoczka). Potwierdził to Józef Samborski ur. w 1870 r. w Strachocinie. W latach 1905-1910 (dokładnej daty nie moż­na ustalić) Zarząd Straży Pożarnej w Strachocinie zakupił dla swych członków sukmany i czapki. Były to paradne płaszcze – płótnianki, szyte z białego lnia­nego płótna i ozdabiane, czapki „Krakuski” do których przypięte były kity pawich piór. Był to pa­radny strój przyodziewany na różne uroczystości państwowe i kościelne. Zachowało się zdjęcie z okresu przed I-wszą wojną światową, na którym to w paradnych strojach uwidocznieni są członkowie O.S.P. w Strachocinie. Kiszka Franciszek , Kucharski Wojciech, Winnicki Piotr, Piotrowski Kazimierz, Cecuła Franciszek, Piotrowski Jan. Ze składek społeczeństwa została zakupiona chorągiew strażacka z wizerunkiem św. Floriana Pa­trona Strażaków i umieszczona w Kościele parafial­nym w Strachocinie.

Wspaniała uroczystość jaka się u nas odbyła d. 9 czerwca b. r. powoduje mię do pisania, chcę bowiem aby szersze koła dowiedziały się, iż w dniu tym odbyło się poświęcenie sztandaru straży ochot. Pożarnej, który otrzymaliśmy z inicjatywy Państwa Kazimiery Dydyńskiej, Teofili Gniewoszowej i Wł. Niedźwiedzkiego, właścicieli dóbr. Pomimo ulewy jaka przez cały dzień prawie nieprzerwanie trwała, uroczystość wypadła pięknie. Raniutko odezwały się strzały moździerzowe jako pobudka, a po sumie odbyła się uroczystość poświęcenia sztandaru i wbijanie gwoździ przez rodziców chrzestnych między którymi w pierwszej parze stanęli łaskawi i szczodrobliwi Fundatorowie, którym za wspieranie naszej straży, przychylność i życzliwość składam staropolskie „Bóg zapłać”. Następnie wygłosił ks. Kanonik Józef Data porywającą przemowę o znaczeniu i zaletach straży. Niech Bóg błogosławi i obdarza zdrowiem na długie lata gorliwego kapłana, który pomimo trudów, pracy i wieku w każdej sprawie przoduje i zachęca do podniesienia dobrobytu i oświaty. Następnie w dniu 16 czerwca b. r. odbył się pierwszy popis straży i przedstawienie amatorskie, w którego program wchodziły: Chór, deklamacya, dramat w 1 akcie : „Akademik, czyli ofiara za Ojczyznę”, a w końcu obraz z żywych osób. Popis i przedstawienie zaszczycili swoją obecnością ks. Kanonik Data, pp. Niedźwiedzcy, p. Dydyńska, zwierzchność gminna, zarząd Kółka rolniczego i poważniejsi gospodarze, którym to osobom i korporacyom za wzięcie udziału w pierwszym popisie naszej użytecznej instytucji składam staro polskie Bóg zapłać!

Winnicki Piotr
naczelnik straży pożarnej


Kapliczka 
św. Floriana i członkowie OSP w Strachocienie.

Przy drodze obok cmentarza w Strachocinie jest usytuowana stara kapliczka, a w niej rzeźba przed­stawiająca św. Floriana patrona strażaków. Tutejsi członkowie OSP podejmowali różne pra­ce społeczne. Pracowali przy budowie Kościoła tej wspaniałej świątyni, podjęli budowę Domu Kółka Rolniczego, którego to byli członkami. W budynku znalazły pomieszczenia: sala widowiskowa wraz ze sceną i garderobą, sklep różnych towarów, maga­zyn. Inicjatorem tego przedsięwzięcia był strażak Kiszka Franciszek oraz A.Wójtowicz, A.Winnicki, M.Dąbrowski. Był to rok 1912-1913. Nie zachowała się data budowy Remizy Stra­żackiej. Usytuowano Ją tuż przy drodze w środku wsi. Był to nieduży zwykły barak o wymiarach ok 4m. Dach dwuspadowy kryty dachówką. Pomie­szczenie to nie miało okien.
 remiza-1.jak-zmniejszyc-fotke_pl

I-wsza Wojna Światowa 1914-1918

Według relacji wspomnianej poprzednio Zofii Błażejowskiej część członków OSP została rozka­zem oddelegowana do twierdzy Przemyśl, bez sprzę­tu p. pożarowego. W czasie I-wszej wojny światowej zostały w Strachocinie spalone 2 budynki. Podpalili je Kozacy – żołnierze carscy. Pogorzelcami byli: Winnicki Józef, Adamiak. Na różnych frontach bitew pośród 45-ciu pole­głych tutejszych mieszkańców, pięciu z nich to członkowie OSP: Kiszka Franciszek, Piotrowski Jan, Adamiak Jan, Dąbrowski Jan, Mogilany Jan. W wojnie bolszewickiej 1919-1920 pośród 5-ciu poległych zginął członek OSP – Jan Galant (Relacja Zofii Błażejowskiej). Zmieniają się czasy, zmienia się postęp technika. W latach 1904-1915 Sanocka Fabryka Wagonów wyprodukowała 677 sikawek w trzech typach. OSP Strachocina otrzymała nowe wyposa­żenie. A to: sikawkę dwutłokową o napędzie ręcz­nym, specjalnym podwoziu czterokołowym, o zaprzęgu konnym, a także węże ssące, tłoczące prądnice. Była to bardzo sprawna, niezawodna w użyciu sikawka. Konie do zaprzęgu sikawki były wyznaczone, a właściciele tych koni mieszkający w pobliżu Remizy byli zobowiązani do stawienia się z końmi na każde zawołanie w razie potrzeby. W nagrodę byli zwolnieni od szarwarków. Było to wielkie wydarzenie we wsi. Przygotowywano się do uroczystości poświęce­nia nowo otrzymanej sikawki. Uzgodniono z księ­dzem proboszczem tutejszej parafii Władysławem Barcikowskim, iż poświęcenia dokona tutaj na miejscu obok Remizy. W wyznaczoną, uzgodnioną niedzielę odbyło się w kościele parafialnym uroczy­ste nabożeństwo w intencji członków OSP. Na na­bożeństwo tutejsi strażacy przybyli w paradnych strojach, tj. w płótniankach i czapkach „kraku­skach”. Po nabożeństwie po wyjściu z Kościoła ustawił się pochód. Na czele strażacy z chorągwią św. Flo­riana, ksiądz proboszcz i wierni. Pochód wyruszył z kościoła do Remizy OSP. Obok Remizy stała si­kawka, wyczyszczona, w girlandzie i wieńcach. Do zgromadzonych mieszkańców przemawiał tutejszy Strażak Piotr Cecuła. Po poświęceniu sikawki przez księdza probo­szcza Wł. Barcikowskiego odbył się pokaz pracy no­wej sikawki przy gaszeniu domniemanego pożaru. Pokaz ten wzbudził podziw i spontaniczną radość tutejszych mieszkańców. (Relacja Marcjanny Adamiak z d.Kiszka). W szeregi członków OSP byli przyjmowani cie­szący się dobrą, nieskazitelną opinią w środowisku. Strażakiem być – to honor i wyróżnienie. Prócz czynnych członków OSP w Strachocinie byli też na liście tak zwani „Członkowie wspierający”. Byli to gospodarze którzy finansowo wspierali kasę OSP. W tym celu prowadzona była książka Ka­sowa. Istniała też we wsi „Warta Nocna”, którą pełnili mieszkańcy Strachociny. Kolejno co noc z 2-ch do­mów dwaj mężczyźni pełnią służbę wartowniczą we wsi. Warta ta ma na celu wszcząć alarm w razie zagrożenia pożarem czy włamania. Atrybutem -znakiem pełnienia warty nocnej Jest gruba wycięta w lesie laska. Laska ta po zakończeniu warty w go­dzinach rannych jest podawana do następnego domu. Od obowiązku pełnienia warty nocnej są zwalniane kobiety w których domach nie ma męż­czyzn. Zapamiętany pierwszy komendant OSP Franciszek Cecuła zrzeka się funkcji jaką pełnił z powodu wieku. Jego następcą jest strażak Cecuła Piotr. Zmieniają się czasy, zmieniają się ludzie. Jedni odchodzą – drudzy przychodzą. Ochotnicze Straże Pożarne wciąż istnieją. Wybuchają pożary, wylewają rzeki, klęski żywiołowe nawiedzają ludność. Stra­żacy zawsze są gotowi do niesienia pomocy. Po upływie pewnego czasu funkcję komendan­ta OSP w Strachocinie obejmuje energiczny stra­żak Galant Franciszek. Prezesem zostaje Winnicki Bernard. Zakupione zostają piękne bluzy, czapki, pasy, w których strażacy „paradują” w różnych uro­czystościach państwowych i kościelnych. Na poka­zowe ćwiczenia gromadzi się wielu mieszkańców tu­tejszej miejscowości. W latach międzywojennych 1920-1939 we wsi Strachocina w wyniku pożarów spłonęło kilka za­budowań. A to: budynek mieszkalny – Radwańskiego Antoniego, budynek mieszkalny – Pielech-Ćwiąkały Balbiny, budynek mieszkalny – Witka Michała, budynek gospodarczy – Pielecha Franciszka. Ponadto tutejsze OSP uczestniczy w akcji ga­szenia pożarów w innych miejscowościach. W Gór­kach (pożar gumna Szlamy), w Czerteżu (pożar trzech domów), w Pakoszówce, Bażanówce. W latach 30-tych (międzywojennych) komen­dantem OSP w Strachocinie zostaje wybrany Radwański Józef. Był to zdolny strażak, młodzieżo­wy działacz. Funkcję prezesa objął Winnicki Ber­nard. OSP w Strachocinie oprócz szkolenia specjalistyczno-bojowego, prowadziła również działalność kulturalno-oświatową. Wspólnie z Kołem Młodzie­ży Wiejskiej utworzyli strażacy Amatorskie Kółko Teatralne. Na scenie tutejszego Domu Ludowego wy­stawiano różne sztuki: dramaty, komedie, skecze. Wielkim powodzeniem cieszyły się sztuki: „Kar­paccy Górale”, „Zemsta Cygana”, „Mundur Swa­tem”, „Gwałtu co się dzieje”, „Słowiczek”, „Jasełka” i inne. Niektóre z tych sztuk były wystawione na scenie nie tylko w Strachocinie, ale także w Sano­ku, Grabownicy, Pakoszówce, Kostarowcach, Nowosielcach. Organizowano zabawy, festyny, zawo­dy, loterie. Głównym organizatorem był ówczesny komendant OSP Radwański Józef. Ponadto tutej­szy organista wielce utalentowany Tadeusz Dubiel pełniący w OSP funkcję skarbnika założył chór 4-ro głosowy mieszany. Wykonawcami byli człon­kowie Ochotniczej Straży Pożarnej, Koła Młodzieży Wiejskiej, Koła Gospodyń Wiejskich. Oto imienny wykaz:I Głos; sopran: Rygiel Jadwiga KGW, Piotrowska Maria, Cecuła Maria, Adamiak Janina KMW, Kucharska Stefania KMW, II Głos: alt Witek Kazimiera KMW, Puchka Kazimiera KMW, Lisowska Kazimiera KMW, Radwańska Julia   KMW, tenor Wójtowicz Antoni OSP, Piotrowski Kazimierz, Piotrowski Stanisław OSP, Kucharski Władysław OSP, Winnicki Jan, Piotrowski Władysław, bas Radwański Józef OSP, Winnicki Franciszek OSP, Kwolek Stanisław OSP, Pielech Stanisław OSP, Dubiel Tadeusz OSP. Śpiewano różne pieśni świeckie i kościelne. Wy­stępowano nie tylko w Strachocinie, ale i w Sanoku i okolicznych miejscowościach. Prócz wymienionej działalności kulturalno-oświatowej w Strachocinie były prowadzone kursy „Przysposobienia Rolniczego”. Kursy te były orga­nizowane przez 3 lata: I-go, II-go i III-go stopnia. Organizatorem tych kursów był działacz chłop­ski Lisowski Józef z Sanoka. Wykłady prowadził inż. Kościuszko Tadeusz zamieszkały w Sanoku. Słuchaczami byli członkowie Ochotniczej Straży Pożarnej i Koła Młodzieży Wiejskiej. Prócz nauk teoretycznych prowadzonych w okresie zimowym, słuchacze kursu mieli zajęcia praktyczne we własnych poletkach doświadczal­nych. Uprawiano ziemniaki, buraki, marchew, pietruszkę, fasolę, soję. Poletka te lustrowane były przez organizatora kursu Lisowskiego Józefa i wy­kładowcę inż. Kościuszkę Tadeusza. Po zbiorach urządzano Wystawę Płodów Rolnych z tych poletek w sali Domu Ludowego w Strachocinie. Zwiedzający wystawę byli zachwy­ceni urodzajem i wydajnością z tych poletek. W roku 1938 komendant OSP Radwański Józef zrzeka się funkcji komendanta i wyjeżdża w celach zarobkowych do Francji. Jego następcą zostaje wybrany strażak – Kwolek Stanisław. Ochotnicza Straż Pożarna w Strachocinie nadal Jest prężna, zdyscyplinowana. Przeprowadza ćwi­czenia bojowe. Wymienione są węże zasilające i tło­czące, uzupełnia się sprzęt p. pożarowy.

Rok 1939 marzec Na ćwiczenia wojskowe zostaje powołanych trzech strażaków – członków OSP Strachocina: Romerowicz Jan, Galant Bronisław, Cecuła Jan.

Rok 1939 sierpień Pośród powołanych do wojska w czasie mobili­zacji są i członkowie OSP. W wojnie obronnej 1939 roku poległo na Polu Chwały dwóch tutejszych stra­żaków: Kwolek Józef i Romerowicz Jan.

Lata okupacji niemieckiej

W czasie okupacji niemieckiej działalność OSP zmalała do minimum, tak Jak i innych organizacji. Zakazane były zebrania, szkolenia, w ogóle działal­ność kulturalno-oświatowa. Ograniczono się jedynie do pełnienia dyżurów – warty i konserwacji sprzętu p. pożarowego. W r. 1941 w zabudowaniach Cecuły Emila mie­szkańca Strachociny wybuchł pożar. Tutejsza OSP brała czynny udział w akcji gaszenia pożaru.

Rok 1942 zwany „Rokiem Głodu”

4 lipiec

Upalne lato. Posucha, brak wody. Pora obiado­wa. W budynku mieszkalnym Jana Mogilanego (z Hylu) wybuchł pożar. Ogień momentalnie prze­niósł się na słomiany dach. Gęsta zabudowa sąsie­dnich domów, także krytych słomą sprzyjały rozprzestrzenianiu się ognia, który w jednej chwili przerzucił się na nie. Zaalarmowana Straż Pożarna pędem przybyła na miejsce pożaru i przystąpiła do akcji. Brak wody na potoku który wysechł z powo­du suszy uniemożliwił akcję gaśniczą pożaru. Tu­tejsza OSP która pierwsza przybyła do pożaru czer­pała wiadrem wodę ze studni wlewając Ją do drew­nianego cebra, z którego wężem ssącym zasilano sikawkę. Ratowano i uratowano Jedynie sąsiedni dom kryty blachą, stojący tuż obok w bezpośredniej bliskości budynków objętych pożarem, którego ścia­ny i dach bez przerwy polewano wodą. Gdyby nie pomoc Straży Pożarnej, ofiarności strażaków, spłonął by ten dom, a pożar objął by i następne zabu­dowanie. Przybyło na miejsce pożaru kilkanaście jednostek Straży Pożarnych, lecz nie brały udziału w akcji gaszenia pożaru z powodu braku wody. Pogorzelcami byli: Mogilany Jan, Buczek Feli­cja, Kwolek Wiktoria, Kwolek Maria, Buczek Woj­ciech, Samborski Józef. W latach okupacji niemieckiej spłonął też dom Radwańskiego Feliksa. W roku 1943 z powodu pogorszenia się zdro­wia komendanta Kwolka Stanisława funkcję tą prze­jął Winnicki Franciszek.

Sierpień 1944r. W wyniku dwutygodniowych działań fronto­wych na terenie Strachociny zostały spalone domy mieszkalne i budynki gospodarcze niżej wymienio­nych mieszkańców tutejszej wioski: Pisula Maria, Romerowicz Andrzej,  Cwiąkała Ludwik, Cecuła Tomasz, Daszyk Teofil, Pielech Władysław, Lisowska Franciszka.
W likwidacji tych pożarów tutejsza OSP nie bra­ła udziału z wiadomych powodów (ataki wojsk Armii Czerwonej na pozycje niemieckie). Podczas walk frontowych w Strachocinie zgi­nęło 7 osób: Dżugan Aniela, Kobylarska Zofia, Ro­merowicz Julia, Pielech Genowefa, Piotrowska Ce­cylia, Piotrowska Olga, Radwańska Maria. Ranni zostali: Dąbrowski Stanisław, Radwański Szymon, Adamiak Józef, Daszyk Stanisław. Po przesunięciu się frontu zginęli od min i nie­wypałów i zmarli na skutek odniesionych ran: Radwański Eugeniusz, Mazur Stanisław (nieletni), Adamiak Piotr (nieletni), Pucz Stanisław (nieletni), Wojtowicz Mieczysław.

Rok 1946 W budynku mieszkalnym Radwańskiego Franci­szka wybuchł pożarDzięki szybkiej akcji tutejszej OSP uratowano zręby budynku. Spłonął tylko dach.

Rok 1947 Komendant OSP w Strachocinie Winnicki Fran­ciszek osiedla się wraz z rodziną w Rzepedzi. Na brakujące miejsce komendanta został wybrany Buczek Stanisław.

Rok 1948-1949 Stosownie do zarządzenia odgórnych władz na Kopalniach Ropy i Gazu zostały zorganizowane Straże Pożarne Przemysłowe. Wytypowani kandydaci na komendantów Stra­ży Pożrnej z różnych kopalni zostali wysłani na 3 miesięczny kurs do Wojewódzkiej Szkoły Pożar­niczej w Jarosławiu. Po zakończeniu przeszkolenia komendanci zostali zatrudnieni na kopalniach na pełnym etacie Straży Pożarnej Przemysłowej. Członkowie tej Straży Pożarnej byli pracowni­kami kopalni, lecz ujęci w ewidencji strażackiej i w wyznaczone dni odbywali szkolenie – ćwiczenia p. pożarowe. Straże pożarne Przemysłowe były to odrębne Jednostki podlegające swym przełożonym. W każdej dyrekcji zakładu był oficer pożarnictwa. W sanockim kopalnictwie oficerem pożarowym był kpt. Leopold Olearczyk. Z Kopalni Strachocina kurs komendantów Straży Pożarnej Przemysłowej ukoń­czył Piotrowski Józef. Wykaz pierwszych członków Przemysłowej Stra­ży Pożarnej Kopalni Strachocina Piotrowski Józef
- komendant Cecuła Bronisław
- z-ca komendanta Radwański Kazimierz      – mechanik
Dąbrowski Bronisław      – członek
Kucharski Władysław      – członek
Piotrowski Stanisław       – członek
Kwolek Marian
- członek Mielecki Marian
- członek Malik Józef
- członek Galant Kazimierz
- członek Bańkowski Władysław

Początkowo na remizę służyło pomieszczenie w którym była poprzednio urządzona kuźnia. Był to zwykły nieduży barak z desek kryty papą. W wy­posażeniu Straży Pożarnej Kopalni Strachocina znajdował się następujący sprzęt p. pożarowy: motopompa na podwoziu – platformie o zaprzęgu konnym (konie kopalniane), węże ssące i tłoczące, prądnice różnego typu, drabiny, bosaki, topory, wia­dra, sufle, łopaty, gaśnice oraz odzież ochronna: ubrania, buty, hełmy, pasy, toporki, linki, sznury. Ponadto przy każdym obiekcie kopalnianym na wi­docznym miejscu były: hydranty, gaśnice, wiadra, bosaki, łopaty, szufle i skrzynie z piaskiem. W późniejszym czasie wybudowano na Kopalni Strachocina piękną, praktyczną; choć niedużą Re­mizę Strażacką z cegły, a dach pokryto dachówką.Straż Pożarna Przemysłowa Kopalni Strachoci­na brała udział w akcji gaszenia pożaru. Na Kopal­ni Strachocina wybuchł pożar na szybie – otworze gazowym dwukrotnie. Gaszono Je nie wodą lecz róż­nymi innymi sposobami. Na Kopalni Grabownica wybuchł pożar szybu ropnego i lasu. Na terenie Pakoszówki zapalił się las. Ugaszono pożar w wy­niku akcji Straży Pożarnych. Kopalniana SPP bra­ła udział w akcji gaszenia pożarów i na terenie wsi Strachocina. W roku 1950 członek OSP Strachocina Galant Franciszek zostaje wysłany do Wojewódzkiej Szkoły Pożarniczej w Jarosławiu na przeszkolenie w zakresie obsługi sprzętu motorowego.

Przeszko­lenie odbyło się od dnia 3.VII.1950 r. do dnia 16.VII. 1950 r. Na przestrzeni lat 1947-1989 we wsi Stracho­cina spłonęły niżej wymienione budynki mieszkal­ne i zabudowania gospodarcze. Pogorzelcami byli: Radwańska Cecylia – dom, Kwolek Michał – dom (od pioruna), Galant Szczepan – dom, Ząbkiewicz Roman – dom, Kaszewicz Ludwika – dom, Radwański Szczepan – dom (od pioruna), Pielech Cecylia – dom (wybuch gazu), Adamiak Tadeusz – dom, Cecuła Franciszek – stodoła, Woźniczyszyn Władysław- stodoła, Woźniak Bolesław – stodoła. W roku 1963 rozpoczęto budowę nowej Remizy Strażackiej w Strachocinie. Inicjatorami budowy tej remizy byli członkowie Ochotniczej Straży Pożar­nej w tutejszej miejscowości. Remizę budowano w czynie społecznym. Ówczesnym komendantem OSP był strażak Cecuła Bronisław, prezesem Klimkowski Stanisław. Prace murarskie wykonali sami członkowie OSP. Godne podziwu było zaangażowanie tutejszych członków OSP w budowie tego obiektu. Na szczególne wyróżnienie zasłużyli:

Klimkowski Stanisław
- prezes 
Cecuła Bronisław
- komendant 
Cecuła Tadeusz
- członek 
Piotrowski Stanisław
- członek 
Galant Franciszek                                      

Budowę remizy ukończono w 1964 r. Uroczy­ste jej otwarcie odbyło się w dniu 5.VII. 1964 r. Na tę uroczystość przybyli przedstawiciele Wojewódz­kiej Komendy Straży Pożarnej w Krośnie, Rejono­wej Komendy Straży Pożarnej Sanok, Gminy Sa­nok, członkowie Ochotniczych Straży Pożarnych z miejscowości: Kostarowce, Pakoszówka, Bażanówka, Jaćmierz, Zarszyn, Besko, Falejówka, Długie, Pisarowce, Trepcza, Pobiedno i Milicji Obywatelskiej z Jurowiec. Z okazji tej uroczystości założono „Księgę Pamiątkową Ochotniczej Straży Pożarnej Stracho-cina”. Wykonano również płaskorzeźbę pięknego orła, a obok niego w pewnej odległości wbijano „Gwoździe” z wyrytymi na nich nazwiskami tutej­szych mieszkańców. Mieszkańcy wbijając „Gwoź­dzie” składali datki pieniężne na zasilenie kasy OSPw Strachocinie. DSCN0042.jak-zmniejszyc-fotke_plLista Ofiarodawców znajduje się w „Księdze Pamiątkowej”. Ze składek zebrano sumę 16.395 zł. Po oddaniu do użytku nowej remizy, po pew­nym czasie rozebrano starą pamiątkową remizę. Służyła ona długie lata tutejszej OSP. W roku 1965 OSP w Strachocinie otrzymała pierwszą motopompę Typ 800 „Leopolia” bez roz­rusznika. Zakupiono przyczepkę dwukołową na gu­mowych kołach jako podwozie do niej. Mechanikiem motopompy został przeszkolony strażak Galant Franciszek. On to już jako zawodowy kierowca zatrudniony w Nadleśnictwie przyjeżdżał firmowym samochodem po pracy do domu i w razie zaistnia­łej potrzeby zapinał przyczepkę z motopompą do swego „gazika” i przewoził na miejsce pożaru. Zarząd OSP w Strachocinie zakupił do świetli­cy strażackiej telewizor. W roku 1968 tutejsza OSP otrzymała drugą mo­topompę tego samego typu co poprzednia. Co roku w czasie omłotów członkowie OSP sprawdzali przepisowe odległości ustawienia agre­gatów omłotowych oraz podręczne zapasy wody. W roku 1973 OSP Strachocina otrzymała trze­cią motopompę typu „Leopolia” wraz z rozruszni­kiem. Dotychczasowy mechanik Galant Franciszek zasłużony strażak po pewnym czasie sam zrzekł się funkcji mechanika z powodu jemu wiadomych przy­czyn. Funkcję mechanika objął Lewicki Józef. Po otrzymaniu pierwszej motopompy w roku 1965 starą zasłużoną sikawkę o napędzie ręcznym przy pomocy której uratowano wiele zabudowań od pożaru, zamiast zakonserwować Ją i pieczołowicie przechować Jako eksponat, poprostu wyrzucono Ją z remizy i pocięto. Pozostałe części po latach zabra­no i przechowywane są w remizie OSP.

Rok 1975 l czerwiec W tym dniu odbyła się w Strachocinie uroczy­stość z okazji przekazania OSP w Strachocinie Wozu Strażackiego typ Star 20. Nowym komendantem OSP Strachocina został wybrany Buczek Bronisław. W uroczystościach udział wzięli przedstawiciele Wo­jewódzkiej Komendy Straży Pożarnej, Rejonowej Komendy Straży Pożarnej Sanok, Gminy Sanok oraz członkowie OSP z miejscowości Kostarowce, Pakoszówka, Bażanówka, Falejówka, Czerteż, Markowce, Olchowce i Zagórz. Z okazji tej uroczystości ze­brano ze składek sumę 10.100 zł.
 DSCN1734.jak-zmniejszyc-fotke_pl

Rok 1980

Z inicjatywy OSP w Strachocinie zakupiono ze składek mieszkańców „Karawan”, który będzie słu­żył „w ostatniej drodze” tutejszych mieszkańców. Członkowie OSP odwiedzali dom po domu i zbierali datki pieniężne na ten cel wpisując na listę ofiaro­dawców. Z zebranej kwoty zakupiono w Posadzie Olchowskiej bryczkę (powóz), której podwozie bę­dzie użyte do wykonania karawanu. Karawan wy­konali stolarze z Kostarowiec – Hydziki. W roku 1992 wymieniono koła drewniane na gumowe. Listy ofiarodawców wraz z kwitami przychodów za wypożyczony karawan nie zostały przekazane nowo wybranemu Zarządowi OSP.

OSP Strachocina brała udział w akcjach  gaszenia pożarów w różnych miejscowościach:

Raczkowa – spalone 4 domy, Końskie – spalony l dom, Grabówka – spalone 4 domy, Dydnia – spalona l stodoła, Kostarowce – spalona l stodoła, Jurowce, Czerteż – pożar lasu (Relacja Franciszka Galanta)

Rok 1978 Nowym komendantem OSP Strachocina został wybrany Buczek Jan (poprzedni komendant złożył rezygnację z powodu stanu zdrowia). W latach 1975-1980 świetlicę OSP w Strachocinie użytkuje Szkoła Podstawowa w Strachocinie na salę lekcyjną.

Rok 1981 sierpień Wybory nowego Zarządu OSP w Strachocinie. Prezesem zostaje wybrany Radwański Zygmunt, ko­mendantem Radwański Józef, skarbnikiem Piotrowski Stanisław. Nowo wybrany Zarząd postano­wił wykonać kapitalny remont dachu remizy i po­kryć go małym eternitem. Prace zostały wykonane. Szkoła Podstawowa zwróciła świetlicę OSP likwidu­jąc salę lekcyjną. Zarząd OSP powołał drużynę żeńską składają­cą się z 12-tu członkiń. Były to młode dziewczęta świetnie się prezentujące. Członkinie OSP wymalo­wały wnętrze świetlicy, powiesiły na oknach nowe firanki, wymieniono żyrandole, ustawiono krzesła, stoły. Świetlica przybrana wyglądała pięknie. OSP w Strachocinie stała się prężną jednostką.

Rok 1983 Placówka Urzędu Pocztowego w Strachocinie z prywatnego lokalu zostaje przeniesiona do świetlticy OSP Strachocina. Powołana drużyna żeńska OSP rezygnuje z przynależności z powodu braku świetlicy.

Rok 1983 Zarząd OSP Strachocina zamówił nowe meta­lowe drzwi do garażu samochodowego w remizie i magazynu podręcznego. Wykonano nową podsufitkę w garażu samochodowym

Rok 1987 Wykonano nową instalację elektryczną w bu­dynku remizy. Komenda Wojewódzka Straży Pożar­nej w Krośnie przydzieliła tutejszej OSP samochód – beczkowóz typ Star 25 o pojemności 2000 l.

Rok 1988 Listopad Wykonano wymianę pokrycia dachu budynku remizy OSP w Strachocinie. Zrzucono podziurawio­ny przez grad (padały kawałki lodu) eternit i pokry­to dach blachą ocynkowaną. Pracę tą wykonała Brygada Spółdzielni Rolniczej z Kostarowiec z wła­snego materiału. Fundusze na ten cel uzyskano staraniem tutejszego Zarządu OSP z Wojewódzkie­go PZU w Krośnie na podstawie wniosku złożonego przez Wojewódzką Komendę Straży Pożarnej Krosno.img005

Rok 1988

Zakupiono nowe mundury i czapki z funduszy uzyskanych z Gminy Sanok. Zostały też przydzielone tutejszej OSP ćwiczebne buty skórzane. Komenda Wojewódzkiej Straży Pożarnej w Krośnie przydzieliła samochód beczkowóz typ Jelcz 317 o pojemności 6000 l wody i 600 l piany. Łączność bezprzewodowy radiotelefon.

 

 

Rok 1989 15 lipiec W garażu samochodowym remizy OSP Strachocina oraz na jej podwórzu wykonano płytę betonową.

Rok 1991 Wybory nowego Zarządu OSP w Strachocinie (stary dotychczasowy Zarząd zrezygnował z pełnienia funkcji). Prezesem został wybrany Klimkowski Władysław, komendantem Radwański Andrzej, skarbnikiem Radwański Adam, kierowca-mechanik Sitek Stanisław.

Rok 1992 27 sierpień W Szkole Podstawowej w Strachocinie nastąpił silny wybuch mieszanki gazowej i powstał pożar. Mieszanka gazowa powstała ze zmagazynowanych tam w piwnicy środków chemicznych, których uży­wała ekipa wykonująca osuszanie zagrzybionych fundamentów. W wyniku wybuchu został poważnie uszkodzony cały budynek szkolny. Szybka akcja OSP Strachocina zlikwidowała pożar i wydobyła spod gru­zów ciężko ranną pracownicę tejże szkoły.

Marzec 1993 Wybory nowego Zarządu OSP Strachocina. Pre­zesem został wybrany Radwański Zygmunt komen­dantem Jabczanka Marian, skarbnikiem Radwański Adam.

Rok 1993 Na wniosek Zarządu OSP Strachocina w czasie regulacji potoka, koryto jego zostało skierowane obok basenu p. pożarowego (dotychczas potok prze­pływał przez basen i zamulał go). Wybudowano nowy nieco mniejszy basen i utwierdzono płytami betonowymi. Ogrodzono go siatką drucianą. Wyko­nano elektryczne ogrzewanie garażu samochodo­wego – cysterny w remizie OSP Strachocina. Szybka akcja OSP Strachocina gasi w zarodku pożar w budynku J.B. Wożniak w Strachocinie. Wykonano ogrodzenie budynku i obejścia remizy OSP Strachocina. Ogrodzenie wykonano z materiału drzewnego w sposób fachowy.

Grudzień 1993 Placówka Urzędu Pocztowego w Strachocinie zo­staje przeniesiona do pomieszczeń nowo wybudowanego Domu Kultury. Zwolniona świetlica OSP zo­staje przekształcona na salę szkolną.

Rok 1994 Prace przy tynkowaniu ścian magazynu podręcznego w remizie OSP. Malowanie dachu i budynku remizy. Na składowisku drzewa przy Wytwórni Mebli J. i B. Woźniaka wybuchł pożar, szybka akcja OSP Strachocina ugasiła pożar.

17 lipiec 1994 Na boisku sportowym „Górnika” w Strachocinie odbyły się Zawody Sprawnościowe Członków OSP Gminy Sanok. OSP Strachocina reprezento­wały 3 drużyny: męska, żeńska i młodzieżowa.

Rok 1994 Członkowie OSP Strachocina podjęli prace przy budowie Gminnego Ośrodka Zdrowia w Jurowcach. Powyższą pracę podjęto na apel Wójta Gminy Sanok ob. Mazura Piotra.

9 październik 1994 OSP Strachocina uczestniczy w akcji gaszenia pożaru w Bażanówce, przysiółek Granicznik.

listopad 1994 Dotychczasowy komendant OSP Strachocina ob. Jabczanka Marian zwraca się z prośbą do Za­rządu OSP o zwolnienie go z dotychczasowej funk­cji. Nowym komendantem OSP Strachocina został wybrany ob. Abrachamowicz Zbigniew.

28 styczeń 1995 W budynku gospodarczym ob. Marka Pielecha wybuchł pożar. Dzięki telefonizacji wsi została na­tychmiast powiadomiona OSP i w kilkanaście mi­nut przybyła na miejsce pożaru oddalonego o l km od remizy i przystąpiła do akcji gaszenia pożaru.

18 luty 1995 W sali widowiskowej Domu Kultury w Strachocinie odbyło się Zebranie Sprawozdawcze OSP Strachocina. zebranie obsłużyli Delegaci Rejonowej Straży Pożarnej z Sanoka. Podczas zebrania prócz spraw organizacyjnych odbyła się dekoracja zasłużonych członków OSP. „Złotym Medalem Za Zasługi Dla Pożarnictwa” zo­stał odznaczony ob. Piotrowski Stanisław, „Srebr­nym” – Kluska Władysław i Mogilany Władysław. Poszczególni członkowie OSP otrzymali odznaki „Wzorowy Strażak”.

10   marzec 1995 OSP Strachocina bierze udział w akcji gaszenia pożaru, który wybuchł we wsi Srogów Dolny. Płonął budynek gospodarczy.

11   czerwiec 1995 W miejscowości Pisarowce odbyły się Zawody Sprawnościowe Członków OSP Gminy Sanok. W za­wodach tych brały udział 3 sekcje OSP Strachocina A to: Sekcja Męska zajęła 7 miejsce, Sekcja Żeńska zajęła 4 miejsce, Sekcja Młodzieżowa zajęła 3 miejsce.

2 lipiec 1995 niedziela W tym dniu wybuchły dwa pożary. W miejscowości Trepcza zapalił się budynek gospodarczy, w miejscowości Czerteż zapalił się dom mieszkalny. OSP Strachocina dwa razy wyjeżdżała do akcji gaszenia pożaru w tych miejscowościach.

25 sierpień 1995, godz. 20.00 W budynku gospodarczym Andrzeja i Czesławy Radwańskich w Strachocinie wybuchł pożar. Szybka akcja OSP Strachocina uratowała przed pożarem dom mieszkalny stojący w bliskiej odległości od palącej się stodoły, zbudowany z drzewa. Będący na wyposażeniu OSP Strachocina „Beczko-wóz” ze zbiornikiem wody ocalił dom przed spaleniem. Trzeba zaznaczyć, że długotrwała posucha spowodowała całkowite wyschnięcie wody w potoku. W akcji gaszenia pożaru brały udział i inne Jednostki OSP.

24 październik 1995 Zarząd OSP Strachocina zlecił wykonanie sztandaru dla tutejszej jednostki pani Grodzickiej zamieszkałej w Nowosielcach, na wniosek społeczeństwa Strachociny, które to funduje i przekaże sztandar tutejszej OSP.

27 styczeń 1996, godz. 12.00 W warsztacie podręcznym służącym również Jako garaż samochodowy J. i St. Wojtowiczów w Strachocinie wybuchł pożar. OSP Strachocina brała udział w akcji gazszenia pożaru. Strażacy jak już wspomniano na początku prócz walki z ogniem i innymi klęskami żywiołowymi bio­rą także udział w różnych pracach na rzecz danego środowiska. Uczestniczą w obchodach świat pań­stwowych, kościelnych, uroczystościach organizo­wanych w swej miejscowości z okazji różnych wy­darzeń i rocznic. Oto kilka zdjęć z ubiegłorocznej uroczystości z okazji odsłonięcia i poświęcenia Tablicy Pamiątkowej Poległych Tutejszych Rodaków w I-szej wojnie światowej, wojnie bolszewickiej i wojnie obronnej, zamordowanych w Katyniu i za­męczonych w obozach koncentracyjnych. W uro­czystości tej członkowie OSP wzięli masowy udział.

W roku 1996 mija 100 lat od powstania OSP Strachocina. Organizacja ta na przestrzeni tych lat wniosła duży wkład nie tylko w ratowanie życia i mienia ludzkiego, nie tylko w uświadamianiu mie­szkańców o przepisach p. pożarowych, o kontroli wykonania zaleceń lecz i rozwój kultury i oświaty w naszej miejscowości.Czas płynie nieubłagalnie. Wszystko się zmie­nia. Teraz funkcję członków OSP pełni młode pokolenie. Odchodzący członkowie OSP którym wiek i zdrowie nie pozwala być czynnymi strażaka­mi zasługują na najwyższy szacunek i podziękowa­nie za ich ofiarną pracę w OSP. Za ich udział w tych akcjach ratowania życia i mienia bliźnich. Młodym członkom OSP należy życzyć, ażeby osiągnęli najwyższy stopień wyszkolenia bojowego w tej dziedzinie, stale zaznajamiali się z najnow­szym sprzętem p. pożarowym. Ażeby podczas częstych kontroli w zabudowaniach i obejściach zapo­znawali mieszkańców z przepisami p. pożarowymi. Należy życzyć im ażeby w każdy czas, w dzień czy noc byli gotowi do niesienia pomocy bliźnim, ale jak najmniej byli wzywani do walki z ogniem czy inną klęską żywiołową. Ufundowany przez społeczeństwo Sztandar jest dowodem że mieszkańcy wsi Strachocina darzą Organizację OSP szacunkiem i zaufaniem. Oczekują od członków OSP godnej postawy strażaka i oby­watela. Społeczeństwo wierzy, że żaden strażak nie splami honoru tej Organizacji. Sztandar ten będzie zobowiązywał członków OSP do jeszcze aktywniej­szej pracy we wszystkich dziedzinach dla dobra społeczeństwa. Piszący tę być może niepełną kronikę przepra­sza wszystkich działaczy i sympatyków OSP Stra­chocina którzy zostali pominięci. Nie wynikło to ze złej woli. Nie sposób odtworzyć po tylu latach fakty i wydarzenia. Wyrażamy przekonanie, że te skrom­ne zapiski będą dalej kontynuowane w formie peł­nej i na bieżąco. Ochotnicza Straż Pożarna  Strachocina skła­da serdeczne podziękowanie mieszkańcom wsi Stra­chocina za ufundowanie Sztandaru. Słowa podzięki należą się dla Urzędu Gminy Sanok oraz Dyrekcji Sanockiego Zakładu Górnic­twa Nafty i Gazu w Sanoku.

 

Pojazdy/wyposażenie: GBA Star 266 2.5/16 549[R]32

                              GLM Peugeot Boxer 549[R]31

 

Ilość członków: 44

 

Kontakt: Prezes - Marek Wolanin, Naczelnik - Paweł Stankiewicz

 

 

GALERIA